W nowym numerze magazynu „KSIĄŻKI” przeczytać można rozmowę, którą przeprowadził ze mną Michał Nogaś.
Page 11 of 36
Bardzo się cieszę, że prapremiera mojej nowej powieści odbędzie się podczas Big Book Festival, już w niedzielę 30 sierpnia o godzinie 14:00. Spotkanie poprowadzi Magdalena Żakowska, a fragmenty przeczyta Wojciech Chorąży. Podczas festiwalu będzie oczywiście możliwość zakupu „Saturnina“. Zapraszam bardzo serdecznie. Wszystkie szczegóły tutaj:
https://
Ze względu na konstrukcję mojej nowej książki jej wersja audio czytana będzie przez kilka osób, i mogę już zdradzić, że w rolę głównego bohatera wciela się Maciej Stuhr. Bardzo się cieszę. Pozostałe nazwiska podam już niebawem.
Moja nowa powieść, w której marzenia potrafią łamać kości, muzyka jest silniejsza niż wojna, a mama daje w nagrodę półtora kilograma słońca. Premiera 16 września, przedsprzedaż od dziś. Cały opis książki znajduje się tutaj: www.idz.do/saturnin-empik.
Magda Mołek opublikowała właśnie pierwszy odcinek swojego nowego programu, a jego gościem o dziwo jestem ja. Rozmawiamy tam o bardzo różnych rzeczach, o których zwykle chyba nie mówię. Miłego oglądania.
Tłumacz Denis Viren kończy właśnie pracę nad przekładem „Dygotu” na język rosyjski. Książka – pod tytułem „Дрожь” – ukaże się już jesienią nakładem Wydawnictwa АСТ. Na dodatek pojawi się w pięknej serii literackiej, obok książek autorów, którzy zajmują w mojej głowie regał ULUBIENI, jak choćby Richard Powers czy David Foster Wallace. Cieszę się jak diabli!
W dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” ukazał się nowy wywiad, w którym między innymi zdradzam, o czym będzie kolejna książka. Do przeczytania również na stronie gazety, a dokładnie TUTAJ.
Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, Instytut Książki i Literarisches Colloquium Berlin poinformowały właśnie, że zostałem laureatem Stypendium im. Albrechta Lemppa za rok 2020. Po stronie niemieckiej stypendium otrzymała Susanne Fritz. Fajnie.
Bardzo miłe wieści w trudnych czasach: w belgijskim dzienniku De Standaard ukazała się niesamowita recenzja książki tygodnia, czyli „Rdzy“. Jeśli wierzyć google translatorowi, recenzentka pisze takie rzeczy, że się czerwienię po pięty. Pozdrawiam z domu – „polska Elena Ferrante“.









